niedziela, 08 stycznia 2017

 

Z kozą, piszczałką i turoniem
Gdy wieje wicher świętokrzyski
I ponad strugą i nad błoniem
Latają w mrozie białe listki,
Z kozą, piszczałką i turoniem.

Dmie dujawica z gołoborza,
Na bosych saniach dziesięcina,
Ryby w kobiałkach, głowa łosza
I dzikie ptactwo i zwierzyna.
Z kozą, piszczałką i turoniem.

Rycerscy konno jadą z boru,
A zbroja na nich italiańska
I złoty łańcuch dla honoru
I miecz na straży kasztelaństwa.
Z kozą, piszczałką i turoniem.

Kędy na kościół kamień łomią,
Dziwo stawiają niewidziane,
Anioły w białe szaty stroją,
Śniegami teraz przysypane.
Z kozą, piszczałką i turoniem.

Koło kasztelu droga wiedzie,
Niżej łuczywo w izbach świeci,
Pszenicę warzy na wieczerzę
I miód gotuje naród kmieci.
Z kozą, piszczałką i turoniem.

Ejże, przywabią ich brzękadła
Kiedy w opłotki przybędziemy
I skoki, igry i szkaradła
I pieśni wdzięczne odprawiemy.
Z kozą, piszczałką i turoniem.

Waszyngton, 1949

piątek, 06 stycznia 2017

 

Niedobrzy aniołowie,

Stajenkę zaplamicie,

Skrzydła wasze skrwawione,

Srebrne a postrzępione.

 

Matko, lecimy światem,

Czerwona ziemi rosa

Skrzydła nasze obmyła,

Rdzą skrzydła poznaczyła.

 

Niedobrzy aniołowie,

Dzieciątko przestraszycie,

Spadła dziecku na czoło

Kropla krwi ciemną smołą.

 

Matko, patrz co się dzieje,

Kropla blaskiem jaśnieje,

Z czoła dziecka powstaje,

Świeci na wszystkie kraje.

 

Matko, patrz co się dzieje,

Blaskiem w niebie jaśnieje,

Nad głuchą nocą ziemską

Jest gwiazdą betlejemską.

Gloria, gloria in excelsis Deo

wtorek, 27 grudnia 2016

 

Maryjo czysta, błogosław tej,

Co w miłosierdzie nie wierzy.

Niech jasna twoja strudzona dłoń

Smutki jej wszystkie uśmierzy.

Pod twoją ręką niechaj płacze lżej.

 

Na wigilijny ześlij jej stół

Zielone drzewko magiczne,

Niech, gdy go dotknie, słyszy gwar pszczół,

Niech jabłka sypią się śliczne.

A zamiast świec daj gwiazdę mroźnych pól.

 

Przyprowadź blisko pochód białych gór,

Niechaj w jej okno świecą.

Astrologowie z Chaldei, z Ur

Pamięć złych lat niech uleczą.

Zmarli poeci niechaj dotkną strun,

Samotnej zanucą kolędę.

Warszawa, 1938

gm

25 XII bieżącego roku, w pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia zmarł George Michael, piosenkarz znany między innymi z bożonarodzeniowego przeboju „Last Christmas”. Naszej części świata ta śmierć została przyćmiona przez katastrofę lotniczą, w której zginęli prawie wszyscy śpiewacy rosyjskiego Chóru Aleksandrowa, zajmującego się głównie gloryfikacją Armii Czerwonej i Związku Sowieckiego.

 

Szkoda, że tak się stało, bo to śmierć Michaela jest znacznie bardziej znamienna. W pobożności ludowej, najczęściej katolickiej, ale nie tylko, przywiązuje się pewną wagę do daty śmierci poszczególnych osób. Gdy w tegoroczną Wielkanoc zmarli Matka Andżelika (założycielka najważniejszej na świecie telewizji katolickiej EWTN) i ks. Jan Kaczkowski, pojawiły się liczne głosy, że jest to oznaka szczególnej łaski Bożej dla tych ludzi.

Teraz w Boże Narodzenie zmarł George Michael, współtwórca kulturowej otoczki współczesnego Bożego Narodzenia, jednego z podstawowych elementów kulturowego chrześcijaństwa, na którym opiera się dzisiejsza cywilizacja zachodnia, którą niekiedy nazywam postłacińską. I teraz, jeśli przyjmiemy, ze data śmierci zakonnicy i księdza oznaczały Boską akceptację dla ich życia i dzieła, to to samo musimy przyjąć odnośnie daty śmierci piosenkarza. Wygląda więc na to, ze Bóg lubi kulturowe chrześcijaństwo, choćby na zasadzie, że lepsze takie, niż żadne. Oczywiście, równie prawdopodobne, a może i bardziej jest to, że z żadną z tych dat Bóg nie miał nic bezpośrednio wspólnego, bo jeśli i daje nam jakieś znaki, to raczej subtelniejszej natury.

poniedziałek, 26 grudnia 2016

 

Po życiu pełnym bezsensu i rozpaczy,

Zmieniony ręką boską w srebrnego anioła,

W noc, która gwiazdą betlejemską straszy,

Człowiek pewien przyfrunął tam, gdzie Dziecko woła.

 

Rozpościerał szeroko skrzydła nad kołyską,

A dziecko bawił odblask na skrzydle odbity.

Śnieżystą górą dziecku skrzydło się wydało

I sto różowych na niej potoków igrało.

 

Na dworze już wschodziła jutrzenka, bił młot.

I nasłuchiwał chciwie anioł, człowiek dawny,

Jak niosą się w powietrzu pierwsze głosy ziemi,

Żuraw skrzypi, łuczywo okienka rumieni.

 

Kosmate gończe dymiąc rwały się na smyczy,

Mroźna trąbka przez bory niosła się jak wiatr,

Aż zaskomliły gończe, spragnione zdobyczy,

Z brzękiem dzwonków puszysty goniąc zwierza ślad.

 

I wiedząc, że za chwilę śnieg znów się zakrwawi,

Rzekł anioł: Dziecko ziemię nie od krwi wybawi.

Jak promień, co przywraca czarnej fali płynność,

Tak ono zbrodni ludzkiej przywróci niewinność.

niedziela, 25 grudnia 2016

Oby zapach tymianku i lawendy towarzyszył nam w drodze

Do tej prowincji, która nie wie jak jest szczęśliwa,

Bo została wybrana i nawiedzona,

Sama jedna pośród wielu zakątków ziemi.

 


Dążyliśmy do miejsca, ale nie wiodły tam znaki.

Aż wyjawiło siebie w pasterskiej dolinie,

Między górami jak sprzed początku pamięci,

Nad wąską rzeką szumiącą u groty.


Oby został z nami smak wina i mięsiwa,

Tak jak ucztowaliśmy na polanach,

Szukając, nie znajdując, zbierając wieści,

Jasnością dnia pocieszeni.


Łagodne góry i dzwonki stad

O wszystkim co utracone niech przypominają,

Bo już widzieliśmy i pokochaliśmy

Świat, który trwa jedno mgnienie.

1976

piątek, 23 grudnia 2016

Wiele jest książek o Bożym Narodzeniu. Z rozmysłem napiałem to pierwsze  zdanie tak, aby było ono dwuznaczne. Bo wyrażenie "książki o Bożym Narodzeniu" można rozumieć dwojako. Pierwsza grupa to dzieła literackie opowiadające o tym, jak to Nasz Pan Jezus Chrystus narodził się w ubogiej stajence w Dawidowym Mieście Betlejem. Druga zaś to opowieści o świętach Bożego Narodzenia. Te dwie grupy razem tworzą całkiem pokaźną literaturę bożonarodzeniową. Dziś chciałbym zwrócić uwagę na książkę należącą do grupy drugiej. Gdy mówimy o książkach poświęconych świętom Bożego Narodzenia, to chyba większości z nas na myśl przychodzi przedewszystkiem "Opowieść wigilijna" wraz ze swymi niezliczonymi literackimi i filmowymi mutacjami. "Zamieć" Kena Folleta do grona  owych mutacyj się nie zalicza,  wykazuje jednak pewne podobieństwa strukturalne do owego bożonarodzeniowego klasyka. Jej zasadnicza akcja rozgrywa się podobnie jak u Dickensa w bardzo króttkim okresie czasu, w tym przypadku jest to kilka przedświątecznych i świątecznych dni. Jednak nie brakuje w tej powieści również wspomnień o przeszłości poszczególnych bohaterów, o której zresztą dowiadujemy się całkiem sporo i wybiegania w przyszłość. Ta ostatnia pojawia się przedewszystkim w epilogu, w którym są krótko ukazane kolejne święta Bożego Narodzenia. To również jest pewne nawiązanie do "Opowieści wigilijnej" i jej Ducha Przyszłych Świąt. Nawiązań do tej książki jest tam zresztą więcej, w tym też bardziej bezpośrednich. Przyjemność ich wyszukiwania pozostawiam szanownym czytelnikom. Nieuważny lub nieoczytany czytelnik może uznać "Zamieć" za płytką powieść sensacyjną, pozbawioną głębszej treści. Będzie to jednak opinia absolutnie błędna. Powieść ta bowiem nie jest pozbawiona metafizycznej głębi. Jej bohaterowie ratują ludzkość od śmiercionośnego wirusa skradzionego z laboratorium przez szalonych terrorystów. Można to odczytać jako alegorię Bożego Narodzenia, a konkretnie Wcielenia Jezusa Chrystusa, które jest wszak ratowaniem ludzkości  od śmiercionośnego pod względem duchowym wirusa grzechu. Dodatkowym, ale również istotnym przesłaniem powieści jest podkreślenie wartości rodziny. "Zamieć" jest dowodem na to, że literatura europejska, zwłaszcza zaś brytyjska, nadal jest, a przynajmniej bywa, nośnikiem wartości chrześcijańskich.

Powieści można posłuchać tu:

https://www.youtube.com/watch?v=qincWGO8Y24&t=39784s

https://www.youtube.com/watch?v=71bSUrVYC0k

wtorek, 29 listopada 2016

 

- Tylko pamiętaj, musisz być szczególnie grzeczny w czasie Adwentu, bo inaczej nie narodzi

się dla ciebie Pan Jezus.

Janek pamiętał o tym dobrze, ale nie wiedział, co to znaczy. Wstydził się zresztą, że taki jest niemądry i nie śmiał nikogo zapytać:

- Ale co to znaczy, że Pan Jezus nie narodzi się dla mnie.

Jak się narodzi, to się narodzi dla wszystkich. Zresztą, co to znaczy, że się narodzi?

Przecież raz już się narodził. Czy można się drugi raz narodzić? A może naprawdę tylko wtedy się dowiem, kiedy będę szczególnie grzeczny. I w gruncie rzeczy starał się być grzeczny w Adwencie.

(...)

Potem wyszedł na skraj jakiejś polany. W głębi niej zobaczył stajenkę. Była podobna do tej,

którą budował w czasie Adwentu. Strzecha przywalona śniegiem, nad nią gwiazda z wielkim

ogonem. Światło, które padało przez otwarte drzwi i okna, oświecało krzaki i drzewa

stojące w pobliżu. Nagle znalazł się wewnątrz szopki. Klęczał na podłodze stajni. Obok siebie

spostrzegł klęczącego tatusia i mamusię oraz siostrę, którzy uśmiechali się do niego. Poczuł

się tak samo szczęśliwy jak w czasie Wigilii przy składaniu życzeń. Wtedy przypomniał sobie

to, co mama mu powiedziała na samym początku Adwentu, że gdy będzie grzeczny, to Pan Jezus

narodzi się dla niego.

- Czy Jezus narodził się dla mnie także?

Poczuł, że musi spojrzeć w żłobek.

- Jezus tam na pewno jest. Tylko czy ja Go zobaczę? - przeniknął go głęboki niepokój.

Ale przecież powinienem zobaczyć. - Przecież przeprosiłem mamę, tatę i siostrę. Przecież starałem się być grzeczny podczas Adwentu. Pełen determinacji zdecydował się. Z oczami pełnymi łez podniósł głowę - i ujrzał: Na sianku przykrytym białą chustą leżało Dzieciątko.

 

Źródło:

W blaskach gwiazdy betlejemskiej. Opowiadania dla starszych dzieci
Wydawnictwo Księży Marianów, Warszawa 1989

09:51, svetomir , ADWENT
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 27 listopada 2016
środa, 25 listopada 2015

szopkaOd I niedzieli adwentu 2016 rusza, po rocznej przerwie, nowy sezon tego bloga. W tym roku tematem przewodnim będzie "Boże Narodzenie" w literaturze.

poniedziałek, 02 lutego 2015
piątek, 30 stycznia 2015

Cëchô noc, swiętëchnô noc.Wszëtcë spią, dwoje żdżą.Józef z Nôswiątszą Mariją zdrzą,Jezuska oczka w kumku jak spią.Spijże w ubëtku spij.spijże w ubëtku spij.
Cëchô noc, swiętëchnô noc.Bożi Syn smieje sę.Miłi gowôr z gąbczi je czëc,ters ju lepi nóm będze żëc.Jezus sę naj urodzył,Jezus sę naj urodzył.
Cëchô noc, swiętëchnô noc.W chtërny swiat dostôł lëk.Ze złocëstëch niebiescziëch górdóbr z kopicą nóm zesłôł Bóg.Łasczi sëpôł jak sniég,łasczi sëpôł jak sniég.
Cëchô noc, swiętëchnô noc.Wialgą moc miełosc da.Ceszbę zrobił nama dzys Tatk,Jezus zjawił się jakno naj brat.Grzészny zbawic nen swiat,grzészny zbawic nen swiat.
Cëchô noc, swiętëchnô noc.Przóde ju kożdi żdôł.Żebë minął Tatka górz,przebaczeni nastôł sztót.Swiatu Sëna Bóg dôł,swiatu Sëna Bóg dôł.
Cëchô noc, swiętëchnô noc.Pasturkóm wiédzę dôł.Alleluje milëchny tón,chtëren zwęczôł miło jak zwón.Jezus Zbôwcą sę stôł,Jezus Zbôwcą sę stôł.

Biżaha, Jezusku, moje zeculko,mój kochani ptôszku, moja rëbulko.Biża, biżaneczka,zamkniczkôj oczka,biża, biżahaha,zamkni obadwa!
Jesz të, mój sineczku, dzis zmarzniesz tu mie,na lopuszku sana w tim cwiardim kumie.Biża, biżaneczka...
Niech le do Swiónowo wrócę jô dodóm,tam tobie w korëtku tak żużkac nie dóm.Biża, biżaneczka...
Tatink pobiegnie w lôsk, tam na nę urzmę,i prostą jak swieca chójeczkę urznie.Biża, biżaneczka...
Z ti chójeczczi zrobi w kwiatë kolibkęna złotëch biegunach dlô cebie, ribko.Biża, biżaneczka...
A jô nę sodłatą ukôrmę pilkę,wsëpę od ni piórka w zôgłówk, pierzinkę.Biża, biżaneczka...
Zagrzeję cë mliczka od naji kózczi,co ję tam tusk pase kol szadi brzózczi.Biża, biżaneczka...
Będę ce bibkała i tobie spiéwaw chëczach, a ni w kące cëzégo chléwa.Biża, biżaneczka...
Nie dadzą cë zrobic krziwdë Kaszubi,za to jich twa Nënka tak baro lubi.Biża, biżaneczka...
Niech le zëma zrobi fiu! fiu! przez zimkę,pudą lôlku z mojim malulczim synkę.Biża, biżaneczka...
Uczëjesz skowrónka, jak wczas godzinczina chwałę twi Bosczi spiwô Matinczi.Biża, biżaneczka...
Pudą do Swôrzewa na odpust z tobą,gdze mie naziwają Morza Królową.Biża, biżaneczka...
Dôj Kaszëbë w niebie za to Kaszëbom,a na zemi obdarz chlébką i rëbą.Biża, biżaneczka...

wtorek, 27 stycznia 2015

Z Narodzenia Pana dzień dziś wesoły,Wyśpiewują chwałę Bogu żywioły.Radość ludzi wszędzie słynie,Anioł budzi przy doliniePasterzów, co paśli pod borem woły.
Wypada wśród nocy ogień z obłoku,Dumają pasterze w takim widoku.Każdy pyta, co się dzieje,Czy nie świta, czy nie dnieje?Skąd ta łuna bije tak miła oku?
Ale gdy anielskie głosy słyszeli,Zaraz do Betlejem prędko bieżeli;Tam witali w żłobie Pana,Poklękali na kolanaI oddali dary, co z sobą wzięli.
Potem wykrzyknęli w głos na przemiany:„Żyj, Jezu maleńki, na świat zesłany!Niech Ci, Panie, od nas chwałaNie ustanie wiecznotrwała,Żyj, żyj, Zbawicielu, z nieba zesłany!”
Odchodzą z Betlejem pełni wesela,Że już Bóg wysłuchał próśb Izraela;Gdyż tej nocy to widzieli,Co Prorocy widzieć chcieli -W ciele ludzkim Boga i Zbawiciela.
I my z pastuszkami dziś się radujmy,Chwałę z Aniołami wraz wyśpiewujmy,Bo ten Jezus z nieba dany,Weźmie nas między niebiany,Tylko Go z całego serca miłujmy.

poniedziałek, 26 stycznia 2015

SYMFONIJA DWUDZIESTA TRZECIA
Wstawszy pasterz barzo rano,wyszedł z budki, wlazł na siano,boć go czczyca zejmowała,jaka przedtym nie bywała.
Czeka długo, czeka mało,co sie w polu będzie działo.Strach go zewsząd obejmuje,bo śpiewanie z nieba czuje.
Porwawszy się, poszedł w pole,szukając tam w onym dole,skąd sie światło podawało,jakie przedtym nie bywało.
A tak sobie przechadzając,z podziwieniem rozmyślając,pojrzy wzgórę, aż anielipod niebiosy są weseli.
Pokój w ziemi ogłaszają,chwalę Bogu powtarzają,że zbawienie oglądałopożądane wszelkie ciało.
Poszedł prędko z tej dolinyi od bydła do drużyny,chcąc oznajmić, co sie zstałopo północy, nim świtało.
Usłyszy ich. Z aniołamikrzycząc w polu pod niebami,bieżał do nich już weselszy:„Azaście tu, najmilejszy?
Braciszkowie moi mili,nie miałem ci takiej chwili,jaka sie tej nocy zstała,z czego ziemia radość brała.
Panna Syna cudownegoporodziła niebieskiego.Róża piękna i LilijaZbawiciela nam powija."
Dziś pasterze wykrzykają,piękne glosy wydawają,grają w dudki i multanki,drudzy czynią wywijanki.
Na kolanach osieł z wołemklęczy przed Nim, a my kołemi z muzyką, i z pieśniami,z aniołami, z pastuszkami
uderzajmy czołem śmiele,w człowieczym Go widząc ciele,żeby przyjął nas do siebie,a po śmierci stawił w niebie.Symfonije anielskie 1630 r.

niedziela, 25 stycznia 2015

Wśród nocnej ciszy, głos się rozchodzi;Wstańcie pasterze, Bóg się wam rodzi;Czemprędzej się wybierajcie,Do Betlejem pospieszajciePrzywitać Pana.
Poszli, znaleźli Dzieciątko w żłobieZ wszystkiemi znaki danymi sobie;Jako Bogu cześć Mu dali,A witając zawołaliZ wielkiej radości.
Ach witaj Zbawco z dawna żądany!Cztery tysiące lat wyglądany:Na Ciebie króle, prorocyCzekali, a Tyś tej nocyNam się objawił.
I my czekamy na Ciebie Pana;A skoro przyjdziesz na głos kapłana,Padniemy na twarz przed Tobą,Wierząc, żeś jest pod osobąChleba i wina.
GLORIA
Pienia Aniołów brzmią pod niebiosy,Śpiewajmy z nimi wspólnymi głosy:Chwała Bogu w wysokości,A ludziom na tej niskościNiech pokój będzie!
Ojcze przedwieczny, Królu na niebie!Cos nam dał Syna, wielbimy Ciebie:Chwała Bogu w wysokości, A ludziom na tej nizkościNiech pokój będzie!
CREDO
Wierzę w jednego Boga na niebie:Ojca, co ten świat stworzył dla Siebie;I w Jezusa, Syna Jego,We wszystkim Ojcu równegoPana naszego.
Który chcąc zbawić, nas ludzkie plemię:Z górnych niebiosów zstąpił na ziemię:[klęcząc]Z Ducha Świętego poczęty,Rodzi się między bydlętyZ Maryi Panny.
Umarł, a potem gdy powstał żywy,Wzniósł się do nieba, Bóg, człek prawdziwy,Skąd, gdy trąba na sąd wzbudzi,Przyjdzie sądzić wszystkich ludzi,W dzień ostateczny.
Zarówno wierzę w Ducha Świętego,Od Ojca, Syna pochodzącego;Wierzę w Kościół, w nim zbawienie,Wierzę w grzechów odpuszczenieI żywot wieczny.
SANCTUS
Śpiewajcie wespół głosami swymi,Anieli w niebie, a my na ziemi:Święty, Święty, zawsze ŚwiętyBóg zastępów niepojętyW swym majestacie!
Pełne są nieba Boże Twej chwały,Pełna jest ziemia, pełen świat cały:Niechaj wszystko się zdumiewa,Niechaj wszystko "Święty" śpiewaBogu naszemu.
PODNIESIENIE
Zawitaj Jezu dziś narodzony,A w Sakramencie tym utajony!Padamy na twarz przed Tobą,Wierząc, żeś jest pod osobą:Chleba i wina.
Błogosławiony, coś dla nas przyszedł.Z czystych wnętrzności Panieńskich wyszedł,Tobie śpiewamy Hosanna, Którego zrodziła PannaNienaruszona.
AGNUS DEI
Baranku Boży! co ludzkie winyPrzyszedłeś gładzić, Boże JedynyI zaraz od narodzeniaRozpoczynasz Swe cierpienia,Przepuść nam Panie!
Baranku Boży! co świata długiPrzyjąłeś na się w postaci sługiI wypłacasz nadobficiePoświęcając za nas życiePrzepuść nam Panie!
Baranku Boży! Niepokalany,Coś za nas poniósł na krzyżu rany:Do Ciebie grzeszni wołamy,Twojej litości błagamy,Przepuść nam Panie!

sobota, 24 stycznia 2015

1. Wesołą nowinę, bracia słuchajcie, Niebieską Dziecinę ze mną witajcie. Jak miła ta nowina! Mów, gdzie jest ta Dziecina?Byśmy tam pobieżeli i ujrzeli.
2. Bogu chwałę wznoszą na wysokości, pokój ludziom głoszą duchy światłości. Jak miła...
3. Panna nam powiła Boskie Dzieciątko, pokłonem uczciła to Niemowlątko. Jak miła ...
4. Którego zrodziła, Bogiem uznała, i Panną, jak była, Panną została. Jak miła...
5. Królowie na wschodzie już to poznali i w Judzkim narodzie szukać jechali. Jak miła ...
6. Gwiazda najśliczniejsza ich oświeciła, do szopy w Betlejem zaprowadziła. Jak miła ...
7. W Jeruzalem mieście najprzód szukali. Ale błąd nareszcie sami poznali. Jak miła ...
8. Heroda znajdują, gwiazdę stracili.Lecz się dowiadują, więc pewni byli. Jak miła ...
9. W Betlejem miasteczku, tak prorokuje Micheasz z weselem, tam Go zwiastuje. Jak miła ...
10. Gdy się tam udali, gwiazdę ujrzeli, Już pewnie jechali wielce weseli. Jak miła ...
11. Znaleźli to Dziecię i Matkę Jego. Tam idźcie, znajdziecie Syna Bożego! Jak miła to nowina! Już wiemy, gdzie Dziecina. Wszyscy tam pobieżymy i ujrzymy.

piątek, 23 stycznia 2015

W żłobie leży, któż pobieżyKolędować MałemuJezusowi Chrystusowi,Dziś do nas zesłanemu?Pastuszkowie, przybywajcie,Jemu wdzięcznie przygrywajcie,Jako Panu naszemu
My zaś sami z piosneczkamiZa wami pospieszymy,A tak tego MaleńkiegoNiech wszyscy zobaczymy:Jak ubogo narodzonyPłacze w stajni położony,Więc Go dziś ucieszymy.
Naprzód tedy niechaj wszędyZabrzmi świat w wesołości,Że posłany nam jest danyEmmanuel w niskości.Jego tedy przywitajmy,Z Aniołami zaśpiewajmy:„Chwała na wysokości!”
Witaj Panie, cóż się stanie,Że rozkosze niebieskieOpuściłeś, a zstąpiłeśNa te niskości ziemskie?„Miłość moja to sprawiła,Że człowieka wywyższyłaAż w niebo empirejskie".
Czem w żłóbeczku, nie w łóżeczkuNa siankuś położony?Czem z bydlęty, nie z paniętyW stajni jesteś złożony?„By człek sianu przyrównany,Grzesznik bydlęciem nazwanyPrzeze mnie był zbawiony”.
Twoje państwo i poddaństwoJest świat cały, o Boże!Tyś polny kwiat, czemuż Cię światPrzyjąć nie chce, choć może?„Bo świat doczesne wonnościZwykł kochać, Mnie zaś w swej złościKrzyżowe ściele łoże”.
W Ramie głosy pod niebiosyWzbijają się Racheli,Gdy swe syny bez przyczynyW krwawej widzi kąpieli.„Większe Mnie dla nich kąpanieW krwawym czeka oceanie,Skąd niebo będą mieli”.
Trzej Królowie, monarchowieWschodni kraj opuszczają,Serc ofiary z trzema daryTobie, Panu, oddają.„Darami się kontentuję,Bardziej serca ich szacuję,Za co niebo niech mają.”

wtorek, 20 stycznia 2015

W dzień Bożego Narodzenia 
radość wszystkiego stworzenia:
ptaszki do szopy zlatują, 
Jezusowi przyśpiewują.

Słowik zaczyna dyszkantem, 
szczygieł mu dobiera altem, 
szpak tenorem krzyknie czasem, 
a gołąbek gruchnie basem.

Wróbel ptaszek – nieboraczek,
uziąbłszy śpiewa jak żaczek: 
Dziw dziw dziw dziw dziw nad dziwy,
Bóg i człowiek wraz prawdziwy.

A mazurek z swoim synem 
tak świergocze za kominem: 
Cierp cierp cierp cierp miły Panie, 
póki ten mróz nie ustanie.

A żurawie w swoje nosy 
wykrzykują pod niebiosy; 
czajka w górę podlatuje, 
chwałę Bogu wyśpiewuje.

Sroka wlazłszy na jedlinę 
odarła sobie łysinę
i choć gołe świeci czoło, 
Dzieciątku nuci wesoło.

Kur na grzędzie krzyczy wszędzie;
Wstańcie, ludzie, bo dzień będzie, 
do Betlejem pospieszajcie, 
Boga w ciele przywitajcie.

Gdy ptactwo Boga uczciło,
co żywo się rozproszyło; 
ludziom dobry przykład dali, 

ażeby Go uwielbiali, uwielbiali.

niedziela, 18 stycznia 2015

Tryumfy Króla NiebieskiegoZstąpiły z nieba wysokiego.Pobudziły pasterzów,Dobytku swego stróżówŚpiewaniem. (3x)
Chwała bądź Bogu w wysokości,A ludziom pokój na niskości.Narodził się Zbawiciel,Dusz ludzkich OdkupicielNa ziemi. (3 x )
Zrodziła Maryja DziewicaWiecznego Boga bez rodzica,By nas piekła pozbawił,A w niebieskich postawiłPałacach. (3 x )
Pasterze w podziwieniu stają,Tryumfu przyczyny badają,Co się nowego dzieje,Że tak światłość jaśnieje,Nie wiedząc. (3 x )
Że to Bóg, gdy się dowiedzieli,Swej trzody w polu odbieżeli,Spiesząc na przywitanieDo betlejemskiej stajnieDzieciątka. (3 x )
Niebieskim światłem oświeceni,Pokornie przed Nim uniżeni,Bogiem Go być prawdziwymSercem z afektem żywymWyznają. ( 3 x )
I które mieli z sobą dary,Dzieciątku dają za ofiary:„Przyjmij, o Narodzony,Nas i dar przyniesionyZ ochotą”. ( 3 x )
A potem Maryi cześć dają,Za Matkę Boską Ją uznająTak nas uczą przykładem,Jak iść mamy ich ślademStatecznie. ( 3 x )
Pasterze, trzody opuszczajcie,Z Barankiem jednym przybywajcie,Który wam wieczny w niebiePokarm niech daje z siebieSamego, samego. Dość tego.

sobota, 17 stycznia 2015

1. Rozkwitnęła się lilija, 
A tą jest Panna Marya.
Zrodziła nam Syna,
Wesoła nam dzisiaj nowina.

2. Anieli w niebie śpiewają, 
Boga nam opowiadają; 
Panno nad pannami, 
Módl się dziś do Niego za nami. 

3. Apostoli się radują, 
Męczennicy wykrzykują, 
Śpiewa chór panieński, 
Że się narodził Król niebieski. 

4. Gwiazdy się z niebios spuszczają, 
Wielkie wesela stąd mają, 
Więc ze swej powinności, 
Wychwalają Pana światłości.

5. Wdzięczne niebieskie obroty, 
Świat się weseli z ochoty 
Z Jezusa małego, 
Nam wielce kochanka wdzięcznego.

6. Pasterze trzody puszczają, 
Weselący się ściągają, 
W Betleem szukają, 
Jezusa z darami witają. 

7. Wół i osieł cześć oddają, 
Klękając Pana wyznają, 
Parą zagrzewają, 
Dziecię Boga wychwalają.

8. Z wschodu słońca królowie, 
Wielkiego kraju panowie, 
Dary Mu gotują, 
Witając, Jego szanują.

9. Wszystkie te rzeczy od wieka, 
Dzieją się dziś dla człowieka, 
Więc Mu dziś, królowie, 
Winszujcie, śpiewajcie, panowie.

10. I wszystek gmin chrześcijański 
Sercem, myślą na dzień Pański 
Niech Jezusa swego 
Wychwalają na wieki małego.

11. Weselcie się, Aniołowie, 
Ziemscy, niebiescy posłowie, 
Weselmy się ninie, 
Żaden z nas na wieki nie zginie.

piątek, 16 stycznia 2015

 

Przystąpmy do szopy 
uściskajmy stopy 
Jezusa narodzonego 
który swoje bóstwo 
wydał na ubóstwo 
dla zbawienia naszego.

Zawitaj,
Zbawco narodzony 
z Przeczystej Panienki, 
gdzie berło, 
gdzie Twoje korony
Jezu malusieńki?

Ten, co wszechświat dzierży, 
w żłobie dzisiaj leży 
ludzkiej pomocy czeka 
Jezus bóg wcielony 
w żłobie wyniszczony 
dla zbawienia człowieka.

O Boże, 
bądźże pochwalony,
przez Twe narodzenie! 
Racz zbawić
ludzki ród zgubiony, 

Daj duszy zbawienie.

czwartek, 15 stycznia 2015

Przybieżeli do Betlejem pasterze, 
grając skoczno Dzieciąteczku na lirze: 
Chwała na wysokości, 
chwała na wysokości, 
a pokój na ziemi!

Oddawali swe ukłony w oborze, 
Tobie z serca ochotnego, o Boże!
Chwała na wysokości...

Anioł Pański sam ogłosił te dziwy, 
których oni nie słyszeli, jak żywi.
Chwała na wysokości...

Dziwili się na powietrzu muzyce
i myślili, co to będzie za Dziecię.
Chwała na wysokości...

Któremu się wół i osioł kłaniają, 
trzej królowie podarunki oddają.
Chwała na wysokości...

I anieli gromadami pilnują,
Panna czysta i z Józefem piastują,
Chwała na wysokości...

Poznali Go Mesyjaszem być prawym, 
narodzonym dzisia Bogiem łaskawym.
Chwała na wysokości...

My Go także Bogiem, Zbawcą już znamy
i z całego serca wszyscy kochamy.

Chwała na wysokości...

wtorek, 13 stycznia 2015

Przy onej górze świecą się zorze pasterze się uwijają i na multaneczkach grają nie wiem dlaczego.
Przybądźmy do nich, poznamy po nich, czyli nie wiedzą o Panie i kędy jest święte stanieNarodzonego.
Graj, pasterzu, graj, Bóg ci pomagaj, powiedz, która tu Gospoda, słodkiego grona jagoda,Syna powiła?
Pódźmyż do Niego, malusieńkiego,wiem, że On nas z chęcią przyjmie i wesoło nas obejmie, serce me czuje.
Zwyczaj jest stary, przynosić dary,przywitać Gościa nowego, w otchłaniach pożądanegoi w tej cichości.
Weźmie je wdzięcznie, pójdźmyż bezpiecznie, niechaj odbiera królewskie, jako to plemię niebieskie naszej miłości.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 10